Jak zaaranżowany jest jacht

Najbliższe wycieczki:

Mieszkanie na jachcie jest nie tylko możliwe, ale wręcz konieczne. Oceńcie sami - wycieczka na wygodnym jachcie i codzienna zmiana scenerii za oknem okazuje się dużo ciekawsza i znacząco tańsza niż wynajęcie przeciętnego pokoju na tydzień w tej samej Norwegii czy Islandii (czy kilkunastu innych krajów) oraz podróżując pieszo, taksówką lub autobusem. Jak mówi jedna słynna reklama: „Po co płacić więcej?
 

Ale dzisiaj nie chodzi o ceny mieszkań w Bergen. Dziś porozmawiamy trochę o tym, jak jacht jest zaaranżowany z zewnątrz i dowiemy się, dlaczego odwrócenie go do góry nogami jest prawie niemożliwe.
 

Czyli na zewnątrz mamy koło sterowe (lub nawet dwa), które połączone jest z piórem steru rufowego. Według legend został wynaleziony przez chińskich mistrzów w I wieku naszej ery, ale zaczął być szeroko stosowany po dobrych tysiącach lat. Wcześniej statki były utrzymywane na właściwym kursie za pomocą wioseł bocznych.
 

Oprócz sterów (lub jednego) na zewnątrz jachtu na pewno ujrzysz kokpit - rodzaj wnęki z miejscami do siedzenia i leżenia. Miejsce stałego rozmieszczenia zaprzyjaźnionej kompanii na ulicy, jest podobne do altany ze stołem, żartami i widokiem na morze. Nie da się przejść obok kokpitu, bo do wnętrza jachtu można dostać się tylko przez niego. Interesujące jest to, że arena do walk kogutów była pierwotnie nazywana „kokpitem”. Teraz na jachtach nie ma specjalnych walk w kokpitach, z wyjątkiem gier: w wyścigu, monopolu, aktywności, warcabach i tak dalej.
 

Wychodząc z kokpitu i idąc na rufę lub burtę łodzi widać, że cały jacht otoczony jest ogrodzeniem z mocnych uprzęży - poręczy. Specjalne kable, które są rozciągnięte między pionowymi słupkami i służą jako dość ważki argument przeciwko toczeniu czegoś do wody z boku. Możesz i powinieneś ich trzymać, idąc bokami do dziobu naszej łodzi. Mianowicie udajemy się tam, aby dopełnić naszą znajomość z zewnętrzną widoczną częścią jachtu.
 

Spędzanie czasu na dziobie jachtu żaglowego to dość ekscytujące zajęcie. Możesz nucić Celine Dion „My Heart Will Go On” pod nosem i rozkładając ramiona, łapać twarzą nadciągający wiatr. Ale to już jest w trakcie podróży i wciąż się poznajemy. Dlatego odwracamy się o 180 stopni i mówimy: „WOW”, – przed Wami wielkie przeplatanie się lin, kabli, płócien i przekształcających się konstrukcji. Możesz nazwać to wszystko splendorem żeglarskiej broni. Jak mówi Wikipedia, to cały zestaw wyposażenia dla żaglowca.
 

Dzieli się na żagle, drzewce i takielunek. Łatwo to zapamiętać. Żagle - z nimi i tak wszystko jasne. Drzewce - sztywne elementy do ustawiania żagli np. maszt. Takielunek - sprzęt z kabli. Jeśli szczegółowo, to takielunek dzieli się na dwie kolejne grupy, ale niech kapitan przekaże ci tę wiedzę podczas wycieczki. A jeszcze lepiej - zapisz się na kursy w naszej Szkole Żeglarskiej, gdzie instruktorzy na ogół wszystko szczegółowo wyjaśnią i opowiedzą.
 

Dalej porozmawiamy o tej części statku, która znajduje się poniżej linii wodnej, dlatego po zakończeniu zewnętrznego badania wyimaginowanego jachtu zanurzamy się w tej samej wyimaginowanej wodzie - tam ukryta jest tajemnica stabilności jachtu. Wystaje z dna i wygląda nienaturalnie długo. To główna broń przeciw kołysaniu - fałszkil - ciężki, żeliwny lub ołowiany balast jachtu. Może ważyć kilka ton i działa zgodnie ze zrozumiałą zasadą „roly-poly” – bez względu na to, jak przechylisz jacht, ponownie wróci do pozycji pionowej. W końcu grawitacja.
 

System balastowy jachtu nie tylko sprawia, że ​​dąży on do pozycji pionowej, ale służy także innym celom - tłumieniu energii wody i wiatru. Gdyby łódź nie miała takiej przeciwwagi, boczny wiatr wywiałby ją bardziej na bok, bo burty mają dobre nawietrzenie, a środek ciężkości jest znacznie wyżej. Bez takiego balastu wszystkie jachty przeskakiwałyby od wiatru po falach, jak jesienny liść przez kałuże w parku.
 

Ponadto im cięższa łódź, tym trudniej ją rozbujać, przez co jacht praktycznie nie reaguje na drobne fale – po prostu uderzają o burtę i zapadają w pamięć z żarliwym pluskiem. Pamiętasz liść z parku? Jeśli do jego dolnej części przymocujesz ołowiany ciężarek o wadze półstu gramów, sytuacja się zmieni, prawda? Oczywiście - teraz nawet jeśli w pobliżu chlapie kaczka, liść nie będzie się przejmować. Najważniejsze, żeby kaczka znała Międzynarodowe Zasady Zapobiegania Zderzeniom Statków i nie sprawia kłopotów, gdy ma zamiar przenieść się na inny akwen. Nawiasem mówiąc, w Szkole Żeglarstwa Morskiego MPZZM uczy się w taki sposób, że nawet kaczka może stać się wilkiem morskim. A może wilczycą?

Najbliższe wycieczki:

28152 ₴ 690 €

Wycieczka autorska "Niezbadana Turcja"

13.08 - 20.08.2022

81192 ₴ 1990 €

Wielka norweska przygoda grupa 2

17.08 - 27.08.2022