Ekologiczny transport wodny: czy to możliwe?

Najbliższe wycieczki:

Dzięki najlepszym umysłom na świecie mamy dziś szansę mieć nadzieję na bardzo świetną przyszłość. Odnawialne źródła energii przeniosły się z kart powieści science fiction do życia, auta elektryczne i ciężarówki zyskują coraz większą popularność, modne staje się prowadzenie zdrowego trybu życia, ochrona przyrody i dbanie o planetę. Ekologiczne i racjonalne podejście to podbijanie nie tylko suchej części terytorium naszej planety - poprawia się także na morzach i oceanach.
 

Na przykład nie tak dawno pisaliśmy o budowaniu przez Seasteading Institute całych pływających miast na wodach Polinezji Francuskiej. Projekt, kierowany przez ambitnego Joe Quirka, obiecuje przeprowadzić badanie wpływu gospodarczego pływającego miasta na życie rdzennej ludności, przygotować raport środowiskowy i plan integracji, aby udowodnić pozytywny wpływ nowego typu społeczności na środowisko.
 

Oczywiście logiczne jest założenie, że z czasem cały transport, zarówno pasażerski, jak i towarowy, przestawi się na trakcję elektryczną. Obiecują wypuścić samolot za rok lub dwa - projekty są w fazie rozwoju i na etapie testów wszystkie wyszukiwarki pełne są istotnych informacji. Oczywiście postęp wpłynie również na transport morski – inicjatywy już istnieją i są z powodzeniem wdrażane.
 

Na szczęście wielu stara się naprawić szkody wyrządzone przez paliwo w środowisku wodnym: Chiny, Dania, Szwecja, Holandia, Norwegia. Ten ostatni generalnie zdecydował się podnieść poprzeczkę i dotarł do mety z myślą o wdrożeniu nie tylko statku elektrycznego, ale bezzałogowego kontenerowca. W tym roku Yara Birkeland, jak nazywa się ten cud techniki, zejdzie nad wodę i spędzi trochę czasu pod ścisłym nadzorem załogi. W przyszłym roku planowane jest przejście na zdalne sterowanie, a do 2020 roku barka elektryczna stanie się w pełni autonomiczna.
 

Budowa takiego statku kosztuje około trzy razy więcej niż zwykle, ale według ekspertów, jego użytkowanie zastąpi czterdzieści tysięcy ciężarówek kursujących między Porsgrunn a portem Larvik. 40 000 ciężarówek, które zanieczyszczają atmosfery emisją, to dużo. To dużo. I oczywiście warto postawić na droższą, ale przyjazną środowisku formę transportu morskiego.
 

Niedaleko Norwegii i pięknej Holandii. Tam, w Port-Liner, budują dwie elektryczne barki kontenerowe, które oczywiście natychmiast nazwano „statkami Tesli”. Zarząd firmy obiecuje, że tej jesieni elektryczne barki zaczną kursować na trasach łączących porty w Amsterdamie, Antwerpii i Rotterdamie. Prezes Port-Liner, Ton van Megen, twierdzi, że dwie takie barki usuną z sąsiednich dróg 23 tys. ciężarówek, a to też niemało.
 

Czy nam się to podoba, czy nie, nadchodzi era, w której świat zostanie podzielony na uzależnionych od przemysłu naftowego i elektryczności. Fajnie, że jest żagiel, dzięki któremu można zobaczyć cały świat bez użycia prądu czy oleju. To daje niesamowite poczucie wolności.

Najbliższe wycieczki:

28152 ₴ 690 €

Wycieczka autorska "Niezbadana Turcja"

13.08 - 20.08.2022

81192 ₴ 1990 €

Wielka norweska przygoda grupa 2

17.08 - 27.08.2022